Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij

Informacje

Ilość miejsc ograniczona!

↑↑↑

:D

Nowy cykl!

:)

:-)

Tydzień Bibliotek 8-15 maja

"Ptaki, ptaszki i ptaszęta plne"

Narodowe Święto Konstytucji

Święto Flagi

Święto Pracy

:)

23 kwietnia

Akcja społeczno-edukacyjna Żonkile w 78. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim

„Magiczna biblioteka Bibbi Bokken” Jostein Gaarder i Klaus Hagerup

Książka jest wznowieniem. Po raz pierwszy została wydana w Polsce w 1998 roku.

To lektura dla nastolatków i dorosłych. Bardzo ciekawa historia kuzynów, którzy trafiają na niesamowitą zagadkę. Postanawiają ją rozszyfrować. Pomysł na książkę jest niezwykle interesujący. Lektura miejscami zabawna, niekiedy nawet przerażająca. Intrygująca opowieść, w której znajdziemy wiele pouczających informacji na temat książek, bibliotek i ich historii.

Czy można odnaleźć książkę, która ma zostać napisana i wydana dopiero w przyszłości?

W tej niezwykłej lekturze odkryłam wiele pięknych słów dotyczących książek i całej naszej ludzkości. Niebywale edukujących oraz otwierających oczy na możliwości, ukazujące ogromny potencjał, który tkwi w każdej jednostce ludzkiej, w każdym z nas. Oto one:

"-Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, że my, ludzie jesteśmy jedynymi, żywymi istotami na naszej planecie, a być może i w całym wszechświecie, które potrafią za pomocą słów wymieniać myśli, uczucia i doświadczenia? (...)

-Potrafimy to robić od wielu, wielu tysięcy lat. Ale dopiero pięć, sześć tysięcy lat temu nauczyliśmy się pisać. To otworzyło zupełnie nowe możliwości dla języka. Możliwe stało się dzielenie własnymi przeżyciami z ludźmi odległymi o setki i tysiące kilometrów, albo na przykład z tymi, którzy mieli się urodzić kilkaset albo tysiąc lat później. Pierwsze zapisy wykorzystywały pismo obrazkowe, które przypominały komiks. Stopniowo jednak rozwijał się alfabet, a w końcu możliwe się stało zapisanie wszystkich słów w języku za pomocą zaledwie garstki liter. (...)

To była p i e r w s z a wielka rewolucja w historii kultury pisma. Przez kilka tysięcy lat pisano na kamieniach i papirusie, na kawałkach drewna i skorupach żółwi. Na glinianych tabliczkach i na kawałkach naczyń, na skórach zwierzęcych i tabliczkach pokrytych woskiem. Na wszystkim, na czym tylko dało się coś nabazgrać. To było niczym gorączka, która zaczęła się rozprzestrzeniać, aż wreszcie ogarnęła cały świat. Z czasem zaczęto sporządzać całe księgi z pergaminu i papieru, ale każdy egzemplarz trzeba było napisać ręcznie. Dlatego właśnie książki były drogi e i niedostępne dla większości ludzi. W wielu miejscach na świecie starano się ryć litery w drewnianych płytkach, tak, aby dało się wydrukować całą stronicę naraz. W taki oto sposób narodziła się szlachetna sztuka powielania. Ale takie drukowanie blokowe również było żmudnym i kosztownym procesem...

-Aż wreszcie pojawił się Gutenberg -wtrąciłam.

-Tak,około roku 1450. Dopiero od tej chwili możemy mówić o sztuce drukarskiej, która była druga wielką rewolucją w dziejach kultury pisma. Gutenberg używał r u c h o m y c h  c z c i o n e k, odlanych z ołowiu. Właściwie był złotnikiem, ale w taki sam sposób, jak odlewał biżuterię ze złota albo srebra, potrafił tez odlać litery alfabetu. Mógł z nich składać całe stronice, ale ruchome litery, czyli czcionki, mogły być użyte kolejny raz. One tworzyły atomy i molekuły świata książek (...)

-Pierwszą książką wydrukowaną przez Gutenberga była oczywiście Biblia. Do dzisiaj zachowało się wiele jej egzemplarzy. Niekiedy sprzedawane jest pełne wydanie, ale trzeba za nie zapłacić kilka milionów."

"Ktoś powiedział kiedyś, że "dobra książka to najlepszy przyjaciel", a ktoś inny: "Jeśli właściwie dobierzesz swoje książki, znajdziesz się w najlepszym towarzystwie. Będziesz obcować z najmądrzejszymi, najznakomitszymi i najszlachetniejszymi charakterami, z dumą i chwałą ludzkości."

"Po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, czym jest książka. Książka to magiczny świat, pełen malutkich znaczków, które potrafią ożywić zmarłych, a żywym zapewnić życie wieczne. To niepojęte, fantastyczne i "magiczne", ze dwadzieścia sześć liter w alfabecie da się złożyć na tyle sposobów, że zapełnią długie półki z książkami i zabiorą nas w świat, który nigdzie się nie kończy. Wciąż rośnie i rozszerza się, dopóki na tej ziemi będą istnieć ludzie."

"Nagle poczułem ogromny głód (...) wszystkich tych słów ukrytych na półkach. Wiedziałem jednak, że choćbym nie wiem ile czytał przez całe swoje życie, to nie przeczytam nawet jednej miliardowej części zdań, które zostały napisane. Na świecie jest bowiem tyle zdań, ile gwiazd na niebie, i wciąż ich przybywa, wciąż się rozszerzają, jak niemająca końca przestrzeń.
Jednocześnie wiedziałem, że za każdym razem gdy otworzę książkę, dostrzegę kawałeczek nieba, a z każdym, przeczytanym zdaniem będę wiedział odrobinę więcej niż przedtem. Wszystko, co czytam, poszerza świat, a jednocześnie i ja się poszerzam. Przez moment zajrzałem do cudownego magicznego świata książek."

"-Z każdą upływającą sekundą ogół wiedzy na ziemi się powiększa. Przez cały czas rodzą się nowe myśli, nowe słowa i nowe zdania u nowych ludzi. Na całym świecie akurat w tej chwili miliony dzieci tworzą język jutra. Niektóre zatrzymują go dla siebie, lecz inne go zapisują. Nie dokończone wiersze, rozpoczęte historie, zdania, których nikt nigdy nie zapisał. Pełno w nich wiedzy, z której posiadania nie zdają sobie nawet sprawy. One.. wy niesiecie w sobie dziedzictwo przeszłości, a jednocześnie możliwości przyszłości."

"-Magiczna biblioteka jest pełna możliwości tego, co kiedyś może być książkami. Za kilka lat wytwory wyobraźni zgromadzone w tym pomieszczeniu staną się cennymi inkabułami. Słowa zostaną zapewne uporządkowane w inny sposób, zdania nie będą takie same, ale jest tu kolebka czegoś, co stanie się językiem przyszłości. Tak wygląda nowo narodzona literatura. A prawdziwie magiczne w naszym życiu są narodziny."

Książka dostępna w bibliotece w Boninie.

 

Post z cyklu

Autor: Basia Pelc